Muzeum Południowego Podlasia

Krzysztof  Pasztuła – Powroty
(20 marca – 8 maja 2011)
Pejzaż miejski (nazywany czasem elegancko i po włosku wedutą), jako samodzielny gatunek malarstwa ukształtował się w sztuce XVII wieku. Rozkwit weduty przypada na XVIII i XIX wiek, a związany jest z rozpowszechnieniem się turystyki i artystycznych podróży do źródeł sztuki w poszukiwaniu klasycznych i malowniczych motywów. Najsłynniejsze weduty to niewątpliwie pejzaże Wenecji, miasta o zjawiskowej scenerii i magicznym świetle. Malowane widoki miast, spełniające rolę dzisiejszych fotografii, filmów i pocztówek, pomagały utrwalić i zatrzymać piękno chwili i atmosferę miejsca.
Pejzaże miejskie mają w sobie coś z portretu. Pokazują z topograficzną dokładnością najbardziej charakterystyczne obiekty miejskie, zabytki i pomniki. Wydobywają niedostrzegane i niedoceniane detale architektoniczne, niespodziewane akcenty kolorystyczne i barwne scenki rodzajowe.
Obrazy Krzysztofa Pasztuły, pejzaże i sceny rodzajowe z Białej Podlaskiej składające się na wystawę zatytułowaną „Powroty” , to właśnie taki współczesny, pogłębiony portret miasta. Autor obrazów to znany malarz, grafik i pedagog na stałe mieszkający w Katowicach. Z Podlasiem związany jest jedynie przez plenery malarskie w Janowie Podlaskim i Zaborku, na które przyjeżdża systematycznie od ponad dziesięciu lat. Powroty do miejsc, które stały się dla artysty „dobrym, jasnym i trwałym punktem odniesienia” (jak napisał we wstępie do katalogu podsumowującego dziesięciolecie plenerów w Zaborku), dały tytuł tej niecodziennej prezentacji. Wystawa powstała na zamówienie bialskiego Muzeum, które stara się gromadzić nie tylko eksponaty materialnie dokumentujące dzieje miasta, ale też i wzbogacać jego ikonografię. Malarski obraz Białej Podlaskiej jest niestety dosyć ubogi. Za wyjątkiem pochodzących z okresu międzywojennego obrazów Aleksandra Próchnickiego, akwarel młodego Ludwika Maciąga i utalentowanych amatorów Tadeusza Różyckiego i Ludwika Łotoży oraz kilku współczesnych pejzaży Macieja Falkiewicza, brak jest naprawdę dobrych, artystycznie wartościowych widoków miasta.
W twórczości Krzysztofa Pasztuły, utalentowanego, wrażliwego kolorysty, pejzaże miejskie i sceny z miastem w tle zajmują dosyć ważne miejsce. Wśród jego obrazów pojawiają się widoki rodzimych Katowic, Mikołowa, Kazimierza, Krakowa, Torunia, architektura miast holenderskich i niemieckich, Paryża, Rygi i Tallina, miejsc z podróży i artystycznych plenerów, których fotografie stały się impulsem i źródłem indywidualnych malarskich kreacji. Miasta malowane przez artystę posiadają własny, niepowtarzalny koloryt. Monotonne fasady domów ożywione są nieoczekiwanymi, soczystymi plamami. Szkicowo potraktowana architektura, stanowi często tylko bogatą malarsko scenografię dla sytuacyjnych scen pierwszego planu. Na dodatek w każdej z tych scen kryje się mała tajemnica, odrealnione postacie pochłonięte rytuałem codziennych czynności, nabierają symbolicznego znaczenia. W obrazach Krzysztofa Pasztuły miasta to żywy organizm, zestawiony z domów, ludzi, światła i koloru. Obrazy z Białej Podlaskiej, to sceny i pejzaże zauważone i zanotowane podczas kilku ostatnich pobytów. Biała Podlaska widziana oczami malarza to jasne mury starych kościołów w otoczeniu niskich drewnianych domów, urok zaułków i miejskich podwórek z przeszklonymi gankami i zagubionymi wśród kamienic małymi ogródkami. Przykuwają urodą czyste i słoneczne , biało-błękitne krajobrazy zimowe i malowane w środku lata pełne życia śródmiejskie uliczki i place. Bialskie pejzaże to przede wszystkim pełne ciepła, zachwycające formą i kolorem piękne malarskie kompozycje.
Małgorzata Nikolska